Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie
Tylko nie mów nikomu

13.05.2019
poniedziałek

Gdzie są nasze owieczki

13 maja 2019, poniedziałek,

Jaka szkoda, że tak świetny dziennikarz jak Tomasz Siekielski nie pracuje już w telewizji publicznej narodowej. Jest nowa śliczna scenografia w studiu informacji, TVP dociera do małych miejscowości i małych parafii, czyli tam, gdzie film „Tylko nie mów nikomu” będzie miał nikłą oglądalność. Media narodowe mają misję, by dbać o bezpieczeństwo obywateli, tych najmłodszych też, misję, by uczyć rodziców i dzieci, czym jest pedofilia, nie liczyć tylko na nauczycielki i nauczycieli religii, bo im zapewne trudno i niezręcznie będzie poświęcić godzinę lekcyjną na rozmowę o „Tylko nie mów nikomu”, zaś salki parafialne nie zawsze mają internet.

Cieszę się, ze TVP nasze pieniądze z abonamentu i podatków inwestuje w scenografię, a nie tylko pensje dyrekcji, bo media narodowe nie powinny być przaśne i brzydkie, a wiadomo, że widzowie telewizję często oglądają z wyłączoną fonią, więc wygląd ma znaczenie – nie tylko uroda prowadzącej i prezentującego wiadomości. Jednak film braci Sekielskich, Tomasza i Marka, pokazuje, że czasem właśnie skromnymi środkami – bez bajerów, bez dostępu do anteny i sprzętu – można odkryć prawdę, która nas wyzwoli i pozwoli chronić te najbardziej niewinne z owieczek.

Czasem wydaje mi się, że TVP zależy na bezpieczeństwie dzieci narodzonych. Na przykład podczas strajku nauczycieli wiele o braku należytej opieki w szkole mówiono. W śniadaniówkach poświęca się bezpieczeństwu naszych szkrabów wiele uwagi. Jaki kask na rowerek wybrać – pan ekspert omawia. Kiedy kupić córce komórkę, tatuś ekspert radzi. Ile wydać na pierwszą komunię – ksiądz ekspert? Czy obejrzeć z dziećmi film o pedofilii – może Tomek Sekielski, kolega, jako ekspert w śniadaniówce, czy nie? Lepiej nie mówmy o tym przy śniadaniu, tylko w wieczornym wydaniu, do kolacji?

Wszędzie tam, gdzie są zamknięte struktury hierarchiczne, jest dla naszych dzieci niebezpiecznie – dziękuję jako matka Tomkowi Sekielskiemu, bo film pomoże też nam, rodzicom, mówić częściej na tzw. wstydliwe tematy z dziećmi. Część z nas nie da rady tego filmu obejrzeć z różnych powodów, które rozumiem. Wielu dokumentów tragicznych, pełnych wstydu i bólu, nie jestem w stanie obejrzeć. To nie na moje nerwy. Część z nas ateistów uzna, że to nas nie dotyczy. Kościół jest dziełem Chrystusa, więc pewnie i tak jest idealny.

Część się obrazi albo uzna, że film jest wybrakowany, gdyż nie jest o pedofilach świeckich. Na pewno takowi są np. wśród nauczycieli, trenerów, w innych gminach wyznaniowych albo w przedszkolach czy sierocińcach. Tak, ale po pierwsze, może Tomek Sekielski zrobi kolejne filmy o pedofilii, a po drugie, akurat to księża i biskupi są moralnymi wzorami i to od nich wierni oczekują kryształowych sumień.

Dla rodziców i wszystkich dorosłych, którym bezpieczeństwo dzieciaków, nie tylko własnych, leży na sercu – ten film to alert! Wysyłasz dziecko na korepetycje? Co tam się dzieje? Ksiądz zabiera dzieciaki na obóz? Rano modlitwa, potem egzegeza Listu do Koryntian, a potem dziewczynki i chłopcy w mokrych podkoszulkach pod okiem księdza wygrzewają się na pomoście i taplają w jeziorze? W kościele po południu śpiewanie i zabawa, ale na początek wszyscy księdza całują w rękę? W szkołach rozmowa nauczyciela z dzieckiem musi odbywać się przy otwartych drzwiach sali albo w obecności drugiego dorosłego – procedury, czy sprawdzasz, gdzie i co robią twoje dzieci. Czy na sportowy obóz jedzie tylko prezes i trener, czy będzie też pani pielęgniarka?

Film ten to dobry uczynek. Odmieni nas. Jest też znakiem dla nas, dziennikarzy, którzy często znaleźli się poza głównym nurtem, żeby nie bać się nowych form wyrazu, a dla mediów mainstreamowych okazją do pomocy autorom „Tylko nie mów nikomu” – dobre polskie kino promujące wiedzę o zdrowiu psychicznym i dobro dzieci wypada nagłaśniać. Szacun dla „braci S”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. „Film ten to dobry uczynek”.

    Bardzo dobre określenie.

  2. „Kościół jest dziełem Chrystusa…”

    Czy to sarkazm, czy tylko żart ?

    1. Warto też wiedzieć, że Kościół katolicki został utworzony w IV wieku przez cesarza Konstantyna, na fundamencie sojuszu ołtarza z tronem, czyli praktyki sprzecznej z ideą chrystianizmu.

    Norman Davies napisał w książce Europa: „Przed epoką Konstantyna chrześcijanie nie starali się zdobyć władzy [politycznej] jako narzędzia w walce o własną sprawę. Natomiast od czasów Konstantyna chrześcijaństwo i wielka polityka szły obok siebie ręka w rękę” (przekład Elżbiety Tabakowskiej)

    W encyklopedii Great Ages of Man powiedziano, że z powodu mariażu kościół-państwo już „w roku 385 po Chr., zaledwie 80 lat po ostatniej wielkiej fali prześladowań, sam Kościół zaczął tępić heretyków, a jego duchowni sprawowali władzę niemal równą cesarskiej”.
    Tak oto rozpoczęła się era, w której zamiast przekonujących argumentów narzędziem nawracania stał się miecz, a pokornych głosicieli z I wieku zastąpił tytularny, żądny władzy kler.

    Historyk Herbert G. Wells pisał o „ogromnych różnicach między” chrześcijaństwem IV wieku „a naukami Jezusa z Nazaretu”.

    2. Pierwszą wojnę światową, nazywano wojną, która położy kres wszystkim wojnom. Ale od tamtego czasu rozpętano ponad 200 konfliktów, między innymi największy z nich — drugą wojnę światową. Nie ulega wątpliwości, że ludzkie wysiłki zmierzające do położenia kresu wojnom okazały się bezowocne.

    W roku 1945 utworzono ONZ, aby zmęczonym wojną ludziom dać nadzieję na świat wolny od takich konfliktów. Nadzieję tę wyraża inskrypcja wyryta na murze okalającym plac ONZ w Nowym Jorku. Czytamy tam: „Przekują swoje miecze na lemiesze, a włócznie na noże ogrodnicze. Naród nie podniesie miecza przeciwko narodowi ani nie będą się już uczyć sztuki wojennej”.

    Wiele ludzi miało też nadzieję, że do stworzenia świata wolnego od wojen przyczynią się kościoły. Ale historia dowiodła, że są to tylko mrzonki. Dlaczego ? Kapelani wojskowi mówią wprawdzie sporo o miłości i pokoju, ale zarazem wspierają działania wojenne.

    Katolicki historyk E. I. Watkin napisał: „Choć przykro się do tego przyznać, to jednak nie możemy w interesie fałszywie pojętego podnoszenia morale albo nieuczciwej lojalności wypierać się ani przemilczać historycznego faktu, że biskupi niezmiennie popierali wszystkie wojny prowadzone przez rząd ich kraju. Nie znam ani jednego wypadku, żeby miejscowy episkopat potępił którąkolwiek wojnę jako niesprawiedliwą (…) Bez względu na oficjalnie głoszoną teorię w praktyce biskupi katoliccy kierowali się podczas wojny zasadą: ‚Mój kraj zawsze ma rację’” (Morals and Missiles, Londyn 1959, red. Charles S. Thompson, ss. 57, 58).

    Ich przykład po raz kolejny dowiódł, że słowa, czyli głoszone nauki, to za mało.

    Steve Whysall, dziennikarz gazety Sun wydawanej w Vancouverze, zilustrował to następującym przykładem: „Nie każdy człowiek noszący niebieski kombinezon poplamiony olejem jest mechanikiem, nawet jeśli wygląda jak mechanik, nawet jeśli się podaje za mechanika”.

    Stosując ten przykład do chrześcijaństwa, Whysall oświadczył: „Często słyszy się ludzi opowiadających, jakich to okropnych rzeczy dopuszczono się w imię chrystianizmu. No cóż, to faktycznie było okropne. Ale kto powiedział, że ich sprawcy byli chrześcijanami?

    „Przecież zapewniają o tym powszechnie uznawane kościoły — odpowiesz. Owszem, ale kto powiedział, że są to kościoły chrześcijańskie?
    „Papież błogosławił Mussoliniemu, a są dowody, że i jego poprzednicy popełniali różne niegodziwości. Kto więc powiedział, że ci ludzie byli chrześcijanami?”
    „Sądzisz, że jeśli ktoś jest papieżem, to już na pewno jest chrześcijaninem? Mężczyzna podający się za mechanika wcale nie musi nim być i podobnie czyjeś oświadczenie: ‚Jestem chrześcijaninem’ nie oznacza jeszcze, że człowiek ten jest nim naprawdę”.

  3. dezerter83:moze odpowesz mi na pytanie dlaczego najwieksi ludobojcy 20 wieku: Lenin, Stalin , Hitler, Mussolini,Mao i inni , tak samo pluli na koscioly jak wypowiadjacy sie tu , wlacznie z toba, bezmyslni ….. ! Prosze ale o odpowiedz , nie jakiejs bzdury wymyslone przez polglowkow tu piszacych! Tylko uwazaj , jak znowu cos zmyyslisz , zaczne cytowac orginalne zrodla , nie wypowiedzi ludzi od 1957 piszacych w kolko to samo!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Film Sekielskich jest bardzo dobrym uczynkiem. Słusznie zwraca Pani uwagę, że wyczuli rodziców na różnorakie zagrożenia dla ich dzieci. Powinien też pobudzić do refleksji nad kondycją naszego spolęczeństwa i dodać odwagi tym, którzy się wahali z ujawnianiem rzeczy objętych zmową milczenia. Nic tak nie pomaga jak trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.

  6. Zmroziło mnie jeszcze coś innego po rozmowie Kuźniara z Magdaleną Środą w Onet-Rano.
    Tych strasznych rzeczy z dziećmi w Kościele nie muszą dopuszczać się jedynie pedofile w sutannach (przypominam, że pedofilia to jest także jednostka chorobowa). To mogą robić księża z rozpusty , bo mogą skorzystać z okazji i „mieć” dziecko „bardziej” niż jego rodzice czy inni opiekunowie. To już nie jest żadna choroba, którą może stwierdzić jakaś komisja lekarska. To jest najcięższa zbrodnia.

  7. Niejaki ojczulek Knabit obawia sie czy to nie jest aby „nagonka na czarnych”. A co z reszta domowych pedofilii?
    Otóż – drogi ojczulku – nie mozna porównywać dostępności, zaufania, łatwości osaczenia i uciszenia skrzywdzonego/skrzywdzonej jaki ma osoba w sutannie do żadnej innej osoby. Powołujac sie na Chrystusa, miłość bliźniego i pasterstwo te zboki zawiodły zaufanie maluczkich. Ich zdrada i sprzeniewierzenie sie naukom KK jest setki razy bardziej bolesne niz innych pedziów. Byli kryci przez biskupów i dekret Papieża.
    Watykan powinien być ogłoszony organizacją przestepczą – bo taka istotnie jest – i wypędzony.

  8. Do czego tak naprawdę jest WAM potrzebna RELIGIA? Bądźcie dobrymi ludźmi I JUŻ!

  9. Problem znalazł już także artystyczny wyraz (początek parę sekund jest mylący)

    https://www.youtube.com/watch?v=HJiRSlsLxQo

  10. Witold
    Psycholożka w filmie Sekielskich mówi, że seksualne wykorzystywanie dzieci było raczej zachowaniem zastępczym niz przejawem pedofilii. Dziecko było łatwiej oszukać i zastraszyć.
    Observer
    Tak radykalne rozwiązanie jest nierealne i byłoby sprzeczne z wolnością wyznania. Co jest możliwe, to otwieranie wiernym oczu na nadużycia ludzi Kościoła, ułatwiane im przez ich szczególny status. Dzięki takim dokumentom, jak film Sekielskich powoli ustępować będzie wiara w nadludzkie moce księży płynące z sakramentu kapłaństwa. Ze swej strony prawo musi być równie surowe dla duchownych jak i dla świeckich. Jedno i drugie jest możliwe bez naruszania konstytucji.

  11. 16:23 kruk

    Dokładnie, to zostało powiedziane już w dokumencie Sekielskiego – i wniosek jest właśnie pozytywny: ten film tak zachęci małoletnich – ważniejsze że ich film wyczulił Pani Agato, bo na pewno widzieli – do informowania o uwodzeniu przez staruchów i zniechęci staruchów, że gł. pedofile (a nie lubieżnicy – księża, dyrygenci chórów, nauczyciele etc.)… Więc chyba spadnie zagrożenie dla młodych.

  12. Kruk
    Czy nie można sobie pomażyć?

  13. Rodzice to w 21. wieku są już uświadomieni o realnym istnieniu zagrożeń pedofilii…?

    Film notabene pokazuje tragiczne skutki przypadków pedofilii z lat 80-90: osoby 39-50 letnie przeżywają dawną i wciąż odciskającą pieczęć na ich życiu traumę.

  14. @kruk

    Przyznaję się bez bicia, że dopiero teraz obejrzałem ten film. Musiałem sam najpierw psychicznie się przygotować, chociaż „dzięki Bogu” i moim rodzicom, którzy dość luźno traktowali Kościół udało mi się nie wpaść w ich łapy.
    Oczywiście – uwagi Magdaleny Środy były wtórne w stosunku do psycholożki z filmu.

  15. Kolęda Polska na rok 2001

    Lulajże Jezuniu
    lulajże na sianie
    oby sił ci nie zbywało
    na biedy przetrwanie
    bo to u nas drogi Jezu
    nic już nie jest nasze
    bo już wszystko wyprzedali
    podstępni Judasze
    teraz u nas drogi Jezu
    nic już nie wiadomo
    kto jest z nami
    a kto przeciw
    kto jest czyją stroną
    lulajże Jezuniu
    lulajże lulaj
    już nie poznasz tego świata
    co na ból znieczulał
    lulajże Jezuniu
    tylko nie śpij długo
    bo nam Polskę wnet rozkradną
    a nas wszystkich zgubią

    / kolęda powstała w roku 2001 na emigracji w Chicago /
    PS. W roku 2019 nabiera szczególnej aktualności.

  16. Lulajże Jezuniu
    Pilnuj Maryjo Jezunia
    Broń Go od Księżunia…

    To jest kolęda 2019

  17. Mistrzowskie pobudzenie niepokoju egzystencjalnego przez artystę, Onyx:

    https://www.youtube.com/watch?v=Tnlv7s3z-1U&list=RDTnlv7s3z-1U&start_radio=1

  18. Film, choć pokazany u schyłku przedwyborczej kampanii, może przynieść pozytywne skutki. Zauważył to prawdopodobnie abp Polak bez zwłoki wydając oświadczenie. Jeden z księży z wyrokiem zrezygnował z kapłaństwa. Instytucje kościelne przemówiły. Ponadto, poza oczywistym tuszowaniem i zaniechaniem, zastanawia że duchowni tak zasłużeni w swoim środowisku mogli bezkarnie i to latami molestować.

    Kościół się oczyści i przetrwa, a ci którzy żywią się wojną z nim mogą się rozczarować.

  19. AOlsztynski
    15 maja o godz. 18:19
    „Kościół się oczyści i przetrwa, a ci którzy żywią się wojną z nim mogą się rozczarować”.

    Na pewno rozczarują się wszyscy, którzy nie uwzględniają opinii Sędziego całej ziemi.

    Bóg widzi, że większość religii zniesławia Go i lekceważy Jego Słowo, dlatego zapowiedział już dwa tysiące lat temu, że w wyznaczonym czasie zamierza je zniszczyć. W znanym proroctwie, zachęcono pokorne i uczciwe osoby : „Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie” (Apokalipsa 18:4-8).

  20. @AOlsztyński 15 maja, 18:19
    Kto, Twoim zdaniem, “żywi się wojną z Kościołem”? Na podstawie tego, co czytam, wnioskuję, że to Kościól jest w ofensywie – piętnuje środowiska LGBT, prowadzi absurdalną wojnę z neutralnym (bo socjologicznym) pojęciem “gender” i domaga się zaostrzenia ustawy aborcyjnej. W dodatku jawnie popiera jedną partię polityczną i próbuje stanąć ponad prawem świeckim powołując się na prawo boskie, do którego wyłącznej wykładni rości pretensje. To jest nieuprawniona inwazja na państwo świeckie zagwarantowane konstytucją. Nie widzę natomiast żadnego zagrożenia dla Kościoła i wiary. Kościół nie może pogodzić się z wolnością słowa, każdą krytykę traktując jako wypowiedzenie wojny. Tymczasem jego przetrwanie zależy wyłącznie od postawy wiernych.
    Zauważ, że wpis Pani Passent jest wobec Kościoła neutralny. Traktuje o zagrożeniach dla dzieci ze strony dorosłych w ogóle, nie tylko ksieży pedofilów.

  21. To naiwny Wałęsa spowiadajacy się pedofilowi/agentowiSB, ufający innemu pedofilowi/prałatowi mianował biskupa Głodzia na genarała dywizji.
    Oj, Lechu Lechu.

  22. Kruk:jestes tak prymitywny? Gdyby tak bylo, jak tkwi to w twojej glowie ,to jak. np. u Mahometan by cie ukamieniowano! Wlasnie , czego nie chcesz przyjac do wiadomosci , krk pozwala ci na obrzucanie go blotem! Nie jestes w stanie myslec krytycznie tylko dlatego , ze jestes lewakiem?

  23. „To naiwny Wałęsa…”

    Podobno on sam „obalił” komunę☺ Niestety jeszcze zbyt wielu wierzy w te bajki.

    Polskie służby specjalne prowadziły na krótkim pasku tysiące księży katolickich.

    Wśród nich było tak wielu dewiantów seksualnych, homoseksualistów , karierowiczów , alkoholików oraz innych skrzywdzonych przez życie na własne życzenie, że zasoby potencjalnych kapusiów były nie przebrane.

    Swoim stylem życia, oni sami zachęcali policję polityczną do współpracy. A teraz grają rolę męczenników. Za „drobną” opłatę.

    Gdyby Panowie Kiszczak i Jaruzelski nie oddali episkopatowi archiwum bezpieki – zapewne tak, jak w ZSRR, opinia publiczna dowiedziała by się, że wszyscy byli agentami.

  24. @xpawelek 16 maja, 9:52
    Jako krytyczny myśliciel mógłbyś sobie przypomnieć jakie kary wymierzał Kościół heretykom, kiedy dzielił władzę polityczną z monarchą. Czy torturowanie i palenie na stosie było znośniejsze niż kamienowanie? Doktrynerzy protestanccy nie byli lepsi. Taki Kalwin potrafił skazać na śmierć ( przez powieszenie) parę młodych ludzi za całowanie się na ulicy i spalić na stosie teologa i naukowca Miguela Serveta za różnice w poglądach. W świecie cywilizowanym kościoły zostały pozbawione władzy politycznej i tylko to chroni obywatela przed terrorem religijnym.

  25. kruk:zajmij sie tym dokladnie, np. odpsujesz od innego i u ciebie nawet w Polsce spalono na stosie miliony ludzi !
    Wasze durnoty biora sie stad , ze jeden odpisuje od drugiego i np. jak napiszesz ze przed PKiN w Warszawie spalono twoja ciotke Matylde, to Keller /tu:SS/ napisze caly elaborat jak to sie odbylo i inni beda mu wtorowac!
    W swiecie cywilizowanym koscioly pozwolily na powstanie demokrcji , ktora zzezwla polglowkom rzucac blotem w tych co ich do tego uprawnili!Muzulmanie by was ukamieniowali!
    Tylko nad Wisla mozliwa jest dyskusja nad filmem ! Czy przynajmniej to kapnales?
    Ps: Nie jestem katolikiem, ale europejczykiem i wiem co zawdzieczaja cale pokolenia kosciolowi i nie dam sie wykolowac przez naogol niezorientowanych dziennikarzy czy cholote varszafska!

  26. Xpawełek
    „Kościoły pozwoliły na powstanie demokracji” – totalna bzdura.

    Dezerter
    Wszyscy pedofile i homo w sutannach byli na usługach SB. Napewno. I jesze wielu innych.

  27. @xpawelek
    “Tylko nad Wisla mozliwa jest dyskusja nad filmem” – kolejna totalna bzdura.
    Jako zdeklarowany europejczyk dziwnie mało wiesz o Europie. Gdybyś przestał się żołądkować, nie wykluczam, że zacząłbyś trochę myśleć.

  28. @kruk
    „Kto, Twoim zdaniem, “żywi się wojną z Kościołem”?”
    Partie, media, politycy. Wszystkich mam wymienić?
    „Na podstawie tego, co czytam, wnioskuję, że to Kościól jest w ofensywie – piętnuje środowiska LGBT, prowadzi absurdalną wojnę z neutralnym (bo socjologicznym) pojęciem “gender” i domaga się zaostrzenia ustawy aborcyjnej.”
    Dzisiaj to nie Kościół tylko środowisko LGBT jest coraz bardziej ofensywne (w niektórych mediach temat nie schodzi z łamów). Stale są podnoszone postulaty zliberalizowania ustawy aborcyjnej. Proponuję nie wyciągać wniosków posiłkując się tylko lekturą i to jednej opcji.
    „W dodatku jawnie popiera jedną partię polityczną i próbuje stanąć ponad prawem świeckim powołując się na prawo boskie, do którego wyłącznej wykładni rości pretensje.”
    Popiera na takiej samej zasadzie jak NSZZ „Solidarność”. Trudno żeby popierać tych, którzy są w konflikcie z naszymi wartościami (dot. wiernych, Kościoła, religii). Co innego jest odpowiedzialność karna, co innego prawo do przebaczenia i miłosierdzia – nie wiem czy dobrze zrozumiałem passus „stawianie się ponad prawem świeckim”.
    „To jest nieuprawniona inwazja na państwo świeckie zagwarantowane konstytucją.”
    Termin „inwazja” chyba zupełnie nie na miejscu, raczej obrona. Przypominam, iż nadal obowiązują zapisy konkordatu, jeśli już dajemy pierwszeństwo przepisom.
    „…wpis Pani Passent jest wobec Kościoła neutralny.”
    Do red. Passent nic nie mam. Skoro publikuje w tygodniku liberalno-lewicowym, trudno wymagać, żeby reprezentowała inną opcję.

  29. obserwrer.ty nie zauwazasz ,ze piszesz bzdury! Masz zabetonowany mozg!
    Moze , ale dokladnie :wymien kraj, poza Polska , w ktorym prowadzi sie rzekomo polityczne dyskusje na temat seksu! Zawsze to samo:z braku argumentow i faktow : zmyslanie!
    Wy nie potraficie inaczej:piszcie lepiej do Goscia Niedzielnego lub otworzcie Trybune Ludu , zeby mozna bylo czytac wasze bzdury!

  30. @AOlsztyński 16 maja, 18:29
    Mieszkając za granicą, o sytuacji w Polsce mogę dowiadywać się tylko z mediów – polskich i zagranicznych. Wobec tego muszę przyznać Ci przewagę w możliwości obserwowania i interpretacji nastrojów krajan. Niemniej z mediów można się dużo dowiedzieć o faktach, a w sporze politycznym chodzi również o pryncypia. Odpowiem w punktach, zgodnie z postawioną przez Ciebie kolejnością problemów.

    1. Czy krytykę Kościoła przez partie, media i polityków można nazwać wypowiadaniem wojny? Kościól, jak każda inna instytucja, może być poddana krytyce w państwie uznającym wolność słowa. Ma też oczywiście prawo do obrony.

    2. Twierdzisz, że społeczność LGBT atakuje Kościół. Ja widzę to zupełnie odwrotnie – Kościół jest w Polsce potęgą a społeczność LGBT to nieliczna mniejszość. Odchylenia od heteroseksualizmu Kościół uznaje za grzeszne – to sprawa doktryny. Niestety na tym nie poprzestaje głośno piętnując tych ludzi. Oni już bez tego często napotykają na ostracyzm społeczny. Dlaczego instytucja glosząca Ewangelię ostracyzm sankcjonuje? Czy Chrystus nie powiedział, że przychodzi dla grzeszników?

    3. Co do ustawy antyaborcyjnej zdania są podzielone. Dlaczego domaganie się złagodzenia tej ustawy miałoby być atakiem na Kościół? Nie wszyscy podzielają stanowisko Kościoła w tej sprawie i mają prawo do głoszenia własnych poglądów.

    4. Porównywanie poparcia Kościoła dla dawnej Solidarności z jego dzisiejszym poparciem dla PiSu jest, moim zdaniem, nieuprawnione. W latach 80. Kościół poparł walkę o niepodległość. Dzisiaj Polska jest niepodległa i oficjalnie obowiązuje rozdział państwa i Kościoła. Jak chodzi o wyznawane wartości, partie opozycyjne nie różnią się zasadniczo od PiSu. Sojusz Kościoła z partią rządzącą jest bardziej oparty na interesach niż na wartościaciach. O tym mówią katolicy otwarci. Chyba nie muszę przypominać pozycji politycznej Tadeusza Rydzyka i korzyści, jakie ciągnie od państwa.

    5. Pisząc o stawianiu prawa boskiego nad świeckim miałam na myśli słowa abpa Jędraszewskiego. To jest właśnie inwazją na świeckie państwo.

    Z wszystkim, co napisałam, zgodziłoby się wielu katolików. Kościołowi nie grozi zniszczenie ze strony LGBT czy partii opozycyjnych. W wolnym społeczeństwie może trwać tak długo, jak będzie miał wiernych.

  31. Z trudem i w znoju obejrzałem film dokumentalny braci Segielskich „Tylko nie mów nikomu”. Razem ze mną jest już ponad 17 milionów widzów w naszej Ojczyźnie. Mam nadzieję, że film ten da początek sanacji polskiego Kościoła Rzymskokatolickiego. Daj Boże!

  32. lspi.
    Dobrze napisałeś: Daj Boże.
    Tak jak polski episkopat sie zdegenerował i odszedł od zasad głoszonych przez Jezusa to niewiarygodne. Nie wierza w piekło – dlatego tak postepuja.

    xpawełek.
    To nie czytaj.

    kruk.
    Full support.

  33. oberver:tj. wlasnie to:na dokladne pytania nie macie odpowiedzi!Potraficie tylko potakiwacz i pisac bzdury!

  34. xpawelek.
    Twoje zdolności epistolarne są fatalne. Może byś jednak ukończył wieczorowo podstawówkę.

  35. observer:no coz, twoje bezkrytyczne oglupianie sie przeraza!Szkoda bylo mojego czasu:nie martw = nie zadam ci juz ani 1 pytania! O takich jak ty Sztaudynger mawial:medrzec , nawet o tym nie wiedzial , ze ma na du… przedzial!Zajrzyj do lustra!

  36. Kolejny dobry uczynek dla naszych dzieci: Rządowy projekt nowelizacji Prawa ochrony środowiska to reakcja na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z maja 2018 roku, który wskazał, że polskie władze nie podejmowały odpowiednich działań mających się przyczynić do poprawy jakości powietrza. Wyrok Trybunału dotyczył lat 2007-2015.

    Jak wskazał Trybunał, przekroczenia średniodobowych poziomów dopuszczalnych dla pyłu PM10 odnotowane zostały z 35 strefach na 46 w Polsce. TSUE wskazał, że władze polskie nie podejmowały odpowiednich działań naprawczych.

  37. 500 plus, walka z pedofilią, zwalczanie smogu – polskie dzieci jeszcze nigdy nie były otoczone taką opieką jak dziś.

  38. Obok twórczości braci Sekielskich również nie mogę przejść obojętnie i po kilkunastoletniej absencji w demokratycznych procedurach postanowiłam, że tym razem muszę zachować się jako obywatel i powinnam -z poważna miną – udać się do lokalu komisji wyborczej.
    Trochę szkoda że moi faworyci nie wystawiają swoich ludzi, ale jest jedno ugrupowanie które stoi na straży ich dobrego imienia tychże i ja – chcąc nie chcąc – oddam swój głos na kogoś ( nazwisko jest w tym przypadku zupełnie bez znaczenia) reprezentującego ten właśnie komitet wyborczy.
    Tym samym to, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe stanie się faktem i opowiem się za partią prezesa Kaczyńskiego.
    Uczciwy człowiek nie może inaczej postąpić, bo prawda o Kościele tego się domaga…

    …co z różnym skutkiem ( nie zawsze za moją przyczyną ta „różność” się materializuje) w różnych miejscach usiłuję zapodać czytającym.

  39. A skoro już jestem (mówiłam sobie, że do wyborów raczej nie zabieram głosu, bo okres przedwyborczy nie sprzyja pogłębionej refleksji) to czy mógłby mi ktoś w końcu wytłumaczyć co to jest ta pedofilia?
    Jakie zachowanie świadczy, że mam do czynienia z pedofilem?
    Jakie czynności osoby dorosłej wobec dzieci winny być penalizowane?
    Dlaczego w czasach Rewolucji Francuskiej – której Ojcowie byli „cięci” na katolicki Kościół – nie wywlekano przypadków pedofilii księżowskiej na światło dzienne.
    Czy publiczne oskarżenia o czyny pedofilskie nieżyjącej osoby, które nie mogą być zweryfikowane poprzez badanie prawdomówności oskarżającego na tzw.wykrywaczu kłamstw(oskarżający nie chce poddać się badaniom) są wystarczające aby uznać zmarłego pedofilem?
    Czy obraz wiszący w muzeum przez 20 lat musi być zdjęty ze ściany ponieważ osoba odganiająca muchy uznała, że ów obraz zawiera treści pedofilskie?
    Czy fakt, ze premiera filmu braci S. ma miejsce na kilka tygodni przed wyborami jest przypadkowy?
    Czy zbieżność poprzedniej publicznej aktywności (operator Sekielski i happening z pomnikiem księdza Jankowskiego) jednego z braci i wizyta w tym samym dniu pani Wielgus u papieża z listą księży pedofilii mają się jakoś do siebie czy nie?
    Czy fakt, że wśród podejrzanych o pedofilię znajdują się bliscy Lecha Wałęsy (Jankowski i Cebula) może świadczyć , że sprawa jest rozwojowa?

  40. samba kukuleczka: zadajesz za madre pytania na ktore zawodowi opluwacze nie odpowiadaja dokladnie , tylko sloganami!
    Jak ja zadaje takie penetrujace pytania u Szostkiewicza , Haumtmana to od kilku lat jestem gaszony przez cenzure! Ci chopcy w kozich myckach pozwalaja wypowiadac sie na swoje czasem beznadziejne arztykuly tylko opluwaczom , a przede wszystkim potakiwaczom! Czesc redaktorow Polityki od 1957 stosuje cenzure!

  41. Dla osób z dobrym węchem.
    Delikatne, ale perfidni zawsze na początku są ponoć tacy.
    Oto fragment:

    „…Zdążył się do niego przyzwyczaić. Pocałował go parę razy. W głowę policzek. Parę razy pomyślał o nim mój synek, mój syneczek. Można go sobie wyobrazić jak mały odtajał.”

    Może bracia S. podchwycą wątek?
    Sprawa wygląda raczej na śmierdzącą.
    Tym bardziej, że całujący miał już siwą głowę.
    Tych którym natura poskąpiła węchu poinformuje, że całującym był …Janusz Korczak, a cytat zaczerpnęłam z Jego biografii autorstwa Pani Roniker. Strona 168.

  42. Może nieco nie na temat, ale odrobina wyobraźni…
    No dobrze podpowiem. W miejsce „rodziców” wstawiamy katolickich duchownych.

    Komentarz jest reminiscencją lektury. Jest to „kultowy” „Wiek propagandy”. Jego autorzy to Anthony Pratkanis i Elliot Aronson. Bohaterem jest mijające stulecie, ale i ten zapewne „złotymi” zgłoskami w annałach propagandowego urobku.
    Bohaterem tekstu jest Ingram. Amerykanin. Ojciec dwóm córkom. Dlaczego bohater? Cytat z „Wieku…”
    „Niestety sprawa Ingrama nie jest odosobniona. Mieliśmy do czynienia z ogólnonarodową epidemią oskarżenia rodziców o molestowanie seksualne własnych dzieci. Oczywiście w niektórych rodzinach rzeczywiście dochodziło do molestowania seksualnego. Równocześnie jednak coraz więcej przemawia za tym, że wiele oskarżeń o molestowanie seksualne opiera się na wspomnieniach skonstruowanych później, nieodpowiadających rzeczywistości.”
    Ta historia jest tak nieprawdopodobna że aż trudno w nią uwierzyć. Kto wie, może po przeczytaniu łysym włos na głowie się zjeży. Mogę udostępnić link, ale wpisanie „Sprawa Paula Ingrama” powinno wystarczyć.
    Czego dotyczy ta historia?
    Dwie córki oskarżają ojca o molestowanie – On przyznaje się do winy.
    Przebieg całego zdarzenia( w dużym skrócie). Miejscami będą cytaty. One uwiarygadniają komunikat.

    Dwie dziewuszki które nigdy nie miały świadomości molestowania , nagle – nie wiadomo dlaczego – wysłuchawszy w swojej ewangelickiej świątyni nauk rekolekcyjnych poświęconych molestowaniu dzieci składają niezależne donosy – są molestowane przez 2 różnych sąsiadów. Przeprowadzone śledztwo nie potwierdziło oskarżenia.
    Kilka lat później(1988 rok) – uczestnicząc w takich samych naukach prowadzonych przez podającą się za uzdrowicielkę kobietę, jedna z dziewczyn po usłyszeniu przepowiedni że ktoś z obecnych będzie molestowany przez krewnego, cała w spazmach wybiega przed kościół , mówiąc że to ona była molestowana. „Przyłączyły się do niej inne dziewczynki które także twierdziły, że były molestowane. Późnym popołudniem Ericka oznajmiła, że tym krewnym który ją molestował był …jej ojciec.”

    Wszyscy w najbliższym otoczeniu Ingrama – policja, duchowni, rodzina, psychologowie, przyjaciele – zachowywali się tak, jakby oskarżenia były prawdziwe. Oskarżeniom nie zaprzeczył – po prostu przyznał się do molestowania – ojciec. „Tak molestowałem”.
    Ale był jeden sprawiedliwy… nie, nie nazywał się Aaron Sprężyner, ani Samba Kukułeczka… tym jedynym który nie uwierzył oskarżeniom był psycholog społeczny Richard Ofshe.
    Cytat:

    „Ofshe od początku nie dowierzał historii i postanowił zweryfikować swoje podejrzenia, sprawdzając, czy Ingram uzna za prawdziwy incydent, który w rzeczywistości był całkowicie sfabrykowany – że mianowicie zmusił syna i córkę, by uprawiali seks na jego oczach. Początkowo Ingram nie mógł sobie przypomnieć tego zdarzenia. Ofshe poprosił go, by wytężył pamięć. Ingram zgodził się i kolejnego dnia powrócił ze szczegółową relacją na temat tego, jak to w sobotnie, bądź niedzielne popołudnie powiedział dzieciom, aby się rozebrały i rozkazał córce, by uklękła i uprawiała seks oralny z jego synem.”

    I co uczynił psycholog społeczny Richard Ofshe?
    Nie, nie pognał na złamanie karku do NYT z wiadomością że wszystko się zgadza: ”Możecie dawać na pierwszą stronę, możecie zlecić komuś robienie filmu – Ingram był pedofilem. Molestował swoje córki. Bo wszyscy ojcowie to byli, aktualni, albo potencjalni pedofile”.
    Richard Ofshe poszedł powoli na policję i udostępnił wnioski swojego badania, a Ingram okazał się być nie pedofilem, ale jednak kochającym swoje córki ojcem.

    A morał z tej historii.
    Po pierwsze – ludzka pamięć jest procesem konstrukcyjnym. Możemy sobie wmówić wszystko, nawet to że byliśmy np. projektantami wieży Eiffla.
    Po drugie – jak prymitywne wbijanie prawd do głowy potrafi zmienić wielu ludziom coś tak cennego jak ich własne wspomnienia.

    Szczególny nacisk kładę na znaczenie słowa „prymitywne”, ale może niesłusznie.
    Zdaniem niektórych, „techniki” robienia ludziom wody w mózgu są poddane tak rygorystycznym procedurom jak nie przymierzając prace koncepcyjno-analityczne podczas projektowania promów kosmicznych.

  43. I już na koniec.
    Tytuł filmu braci S. brzmi „Tylko nie mów nikomu”. Skojarzenia raczej jednoznaczne.
    Teraz zadam pytanie:
    Jeżeli moje komentarze dotyczące pedofilii są w konwencji podobnej do tych które opublikowałam powyżej i Redaktor Szostkiewicz ( ale nie tylko On, bo te same techniki stosują moderatorzy na przykład Gazety Wyborczej )z uporem godnym lepszej sprawy eliminuje je z „krainy nieznośnej lekkości bytu” ( jakim jest jest niewątpliwie Jego blog i nie tylko on, czyli blog) to czy mam prawo swoje perypetie z wyżej wymienionymi podsumować tytułem obrazującym ich sugestie kierowane pod moim adresem…

    … „Tylko nie mów tego nikomu”.

  44. W dalszym ciągu kilka zdań rozjaśniających mroki średniowiecza.
    Nie bardzo widzę się w tej roli( rola wykładowcy), ale mam nadzieję, że te kilka słów pozwoli spojrzeć na problem molestowania nieletnich z nieco odmiennej perspektywy aniżeli ten dominujący w świecie rozpolitykowanych mediów.
    Pisałam już kiedyś na ten temat, ale ponownie podrzucę termin ze świata socjologii jakim jest „panika moralna”.
    Nie jest to już taka nowość. Termin umyślił angielski socjolog przy okazji wysypu angielskich młodzieżowych subkultur w latach 70-tych. W Wielkiej Brytanii wszelkie zdarzenia związane z tymi subkulturami były wtedy przez media mocno nagłaśniane, a należący do nich nastolatkowie demonizowani. Wytworzyła się wówczas atmosfera niechęci, strachu i nieufności wobec nich.
    Polecam w Wikipedii szczegóły dotyczące tego terminu, ja z kolei jako leniwa wykładowczyni wrzucę kilka zdań tak samo leniwych jak pisząca ten tekst.
    I tak:
    „Panika moralna dotyczyła subkultur młodzieżowych (modsi, rockersi, skinheadzi, punki), ruchów społecznych i politycznych (feminizm, radykalne związki zawodowe), grup mniejszościowych (homoseksualiści) czy innych zjawisk (narkotyki, AIDS, molestowanie seksualne dzieci).”
    Czyli są!
    Molestowane seksualnie dzieci. Oczywiście brak katolickich księży, ale w Anglii panującym jest kościół anglikański.
    Różnie opisują ową panikę, ale co na jej temat sądzi twórca pojęcia Stanley Cohen:

    Prowokowanie paniki moralnej jest jednym ze sposobów zwrócenia uwagi i zainteresowania widzów, często znużonych monotematycznością mediów. Zdaniem Stanleya Cohena panika charakteryzuje się trzema głównymi cechami: przesadą i zniekształceniem, przewidywaniem oraz symbolizacją.
    Przesadą charakteryzuje się głównie język dziennikarzy, których praktyki mają na celu zwrócenie uwagi odbiorców za wszelką cenę. Stosuje się specyficzny język, słownictwo nacechowane emocjonalnie, bądź styl zbliżony do dziennikarstwa kryminalnego (. Są one przez dziennikarzy często stosowane, bo łatwo zapadają w pamięć, niezależnie od swojej prawdziwości. Działają na emocje, dlatego opłaca się ich używać, bo szybko zwracają na siebie uwagę odbiorcy. Często przypomina się o danym zdarzeniu, kiedy minął już dłuższy czas; znajduje się kolejne sprawy, które „wydają się” być z danym zdarzeniem powiązane, „odświeża się” dawne wiadomości na tematy pokrewne, nagłaśnia informacje niesprawdzone lecz mogące budzić odpowiednie skojarzenia. Zniekształca się wydarzenia i zjawiska, które już miały miejsce, łączy się często niezwiązane ze sobą zdarzenia i zachowania tak, aby jak najbardziej pasowały pod schematy wcześniejszych, budzących wątpliwości moralne sytuacji.
    Drugą cechą jest przewidywanie, że dewiacyjne zdarzenie, czy zachowanie będzie kontynuowane i kolejne grupy będą dane czynności naśladować, a ich negatywne konsekwencje będą się rozszerzać. „To sprawdzone twierdzenie, obecne praktycznie w każdym sprawozdaniu czy raporcie, że to, co wydarzyło się raz, niewątpliwie zdarzy się ponownie”. Przewidywanie, że zjawisko potencjalnie budzące zagrożenie w społeczeństwie może się wydarzyć ponownie budzi jeszcze większy strach i panikę, kumuluje nastroje nerwów i chaosu. Rośnie obawa, że zjawisko stanie się powszechne i spowoduje szkody w systemach wartości społeczeństwa.”

    Czy bracia S. są oryginalni?
    Raczej wątpię, ale to już nie mój problem, ale raczej estetycznego smaku tych 11 mln adoratorów dzieł sztuki dziennikarskiej braci S.

    No i te niedzielne wybory!
    A po wyborach znowu nuuuuuuuda…

  45. Ale żeby była jasność.
    Ja nie twierdzę, że przypadki molestowania seksualnego nieletnich przez katolickich pasterzy są ułudą.
    Takie przypadki się zdarzają, ale mi chodzi jedynie o skalę zjawiska. „Znaj proporcje mocium …”.
    Jeżeli uwzględni się dane podane przez Episkopat podczas konferencji poświęconej molestowaniu nieletnich przez duchownych katolickich to skala zjawiska oscyluje ( a nawet sytuuje się poniżej) tzw. „błędu statystycznego”. Przypominam błąd statystyczny to około 2,5%, a wg danych episkopatu zjawisko na przestrzeni około 30 lat dotyczyło około 2% księży i zakonników.
    Warto w tym miejscu dodać, że kiedy Pani Sheuring-Wielgus jechała do papieża Franciszka ze swoją listą to zawierała ona …mniej przypadków niż ta sporządzona przez analityków kościelnych. Szok? Dla wielu zapewne tak, ale jeżeli źródłem informacji i komentarzy do tych informacji jest… a zresztą każdy orze jak może.
    Przyczyna tej różnicy wynika z faktu, że KK na swojej liście umieścił również osoby molestowane do 18 roku życia, a Pani Wielgus jedynie do 16 lat.
    Czyli błąd statystyczny w relacjach ( w tym miejscu odpuszczę sobie nazwiska i tytuły prasowe) urasta do rozmiarów prawidłowości. Ciekawe jaka byłaby reakcja gdybym napisała, że z faktu, że w 100 osobowym tłumie znajduje się 5-ciu rudych wyciągnęła wniosek ,że zebrał się tłum rudowłosych przystojniaków.
    Albo:
    Jeżeli na ateistycznym blogu wśród – dajmy na to – 200 komentarzy znalazło się 6 idiotycznych wpisów i na tej podstawie wyciągnęła wniosek, że blog nie powinien nazwać się ateistycznym, ale blogiem idiotów. Wiem , że byłoby to nadużycie… chociaż czasami…

  46. samba kukuleczka:gratuluje!To molestowanie , to tak jak z paleniem na stosie w sredniowieczu! Ale tacy jak niektorzy dziennikarze z Polityki , nie uznaja faktow! Np. do dzis trwa dyskusja na temat czy Marcin Luter swoje tezy powiesil na drzwiach kosciola zamkowego w witemberdze , czy wyglosil na kazaniu! W moim przekonaniu , nie katolika , krytyka potakiwaczy Polityki zasadza sie na tym ,ze jeden powtarza za drugim i wystarczy miec siano w glowie , jak np. Tanaka ktory twierdzi ze Hitler byl wierzacym katolikiem , zeby pluc i zmyslac historie ktore prawd. nigdy nie istnialy! Ale taki jest ten ludek i niczego tu nie zmienimy!

  47. @samba kukuleczka
    21 maja o godz. 8:19
    „moje komentarze … Redaktor Szostkiewicz … z uporem godnym lepszej sprawy eliminuje”

    Redaktor Szostkiewicz oprócz cenzury stosuje również manipulację. Np. w ostrych i zakłamanych słowach daje odpór wypowiedzi internauty, której nie zamieszcza…
    Dzięki takim „dziennikarzom” POLITYKA tak zeszła na psy.

  48. grzerysz: mnie tez to spotkalo! On marzy o swiecie ktory nie istnieje!

  49. Najżałośniejsze w tym wszystkim jest chyba to, że tak naprawdę większości komentujących przejawy pedofilii nie chodzi wcale o dobro, godność, czy po prostu los tych dzieci. Jedyną przyświecającą ideą w tym momencie jest oblać łajnem KK, a życiowe historie tych dzieci są tylko środkiem do marnie skrywanych i mało wyszukanych preferencji wyborczych. Jeżeli brak jakichkolwiek rzeczowych argumentów w politycznej walce to od czego mamy pedofilię.
    Nie bez przyczyny zresztą od czasu do czasu proszę o sensowną definicję pedofila, zachowań pedofilskich, przejawów molestowania dzieci. Kto jak Redaktor Szostkiewicz ( uczestnik wielu paneli dyskusyjnych, ekspert niejednej stacji telewizyjnych w kwestii molestowania nieletnich) nie jest najlepszym adresatem tego typu wątpliwości. Niestety pytania z tej dziedziny zbywane są co najmniej milczeniem, a z reguły …koniecznością zmiany nicku.
    A przy tak nieostrej obecności pojęcia w publicznym dyskursie pedofilem właściwie można uczynić każdego.
    Z tego co wiem, molestowanie nieletnich jest ostatnio hitem w rozwodowych sprawach i rodzice pozew rozwodowy ubogacają przykładami niecnych poczynań wobec dzieci jako koronny argument za tym że rozwód jest konieczny i to, że dziecko lub dzieci muszą zostać przy mnie bo on ( rzadziej ona) ma chore skłonności wobec naszych maleństw.
    Na jedną rzecz chciałabym zwrócić uwagę.
    Chodzi o mało wyszukany szantaż moralny. Przecież każdy stanie w obronie czci i godności dziecka. Dbałość o los dziecka jest najlepszym sprawdzianem naszego człowieczeństwa.
    Wiedziały o tym osoby inspirujące na przykład pogromy żydowskie (Kielce, Kraków, Rzeszów). Nie wieści, że Żydzi to krwiożerczy kapitaliści, że Żydzi zamordowali Chrystusa, że każdy Żyd to komunista doprowadzały do szału rozhisteryzowane tłumy. Do tego wszyscy już się przyzwyczaili. Takie wiadomości zbywane były wzruszeniem ramion.
    Ale nie, tym razem chodziło o coś naprawdę strasznego. Żydzi dybali na życie polskich dzieci. Mordowali, gwałcili, wysysali krew, robili macę itd. Szczegółów tego jak Polacy stawali w obronie czci i godności polskich dzieci sobie daruję.
    A dzisiaj…
    A dzisiaj mamy pedofilie katolickiego kleru i każda wrażliwa i odpowiedzialna osoba, odwołująca się do swego humanitaryzmu…

  50. W tym momencie odwołam się do danych z którym nawet Pani Posłanka Scheuring- Wielgus nie polemizowała, ponieważ jej dane dotyczące molestowania nieletnich pokazywały zjawisko w bardziej stonowanych rozmiarach.
    Oto one: 625 ofiar (potwierdzonych i niepotwierdzonych) oraz 382 sprawców wykorzystywania seksualnego małoletnich, w czasie od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 roku …
    i (jakby to cynicznie nie zabrzmiało) daje w ciągu roku liczbę (potwierdzonych i niepotwierdzonych) 25 ofiar wykorzystywania seksualnego dzieci przez osoby duchowne.
    I przede wszystkim te fakty( ale być może nie tylko one) stanowiły podstawę do nakręcenia filmu przez braci Sekielskich.

    Jeszcze raz powtórzę – 25 ofiar wykorzystywania seksualnego.

    W tym miejscu przytoczę statystyki rządowe za rok 2008 a dotyczące skutków prawa użycia broni w Stanach Zjednoczonych.
    Dane oficjalne:

    31 593 Amerykanów poniosło śmierć od broni palnej
    w tym 12 223 popełniło samobójstwo

    W tej liczbie jest:

    – 2037 dzieci i nastolatków zamordowanych
    – 748 dzieci i nastolatków popełniło samobójstw.

    I tak jest w zasadzie co roku. Można sprawdzić.

    I kto właściwie stoi za rokroczną śmiercią 2037 dzieci i nastolatków, bo kto za traumą ofiar katolickich duchownych wiemy m. in. dzięki trudowi braci S.