Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie
Warszawa

25.04.2018
środa

Nigdzie nie jadę

25 kwietnia 2018, środa,

W tę majówkę nigdzie się nie ruszam. Przeczytałam wstrząsającą „Księgę wyjścia” Mikołaja Grynberga i powiem Wam: nigdzie się nie wybieram. Za granicę nie jadę, bo nie jestem zdrajczynią. Będę podziwiała „kwiaty nad Wisłą mazowieckie”, a w szczególe te w ogródkach na Gocławiu. Szwagrobusy w korkach na Zakopiance nie dla mnie – stawiam na polskie elektroniczne auta, a że takowego nie mam, to siedzę na pupie i mam zamiar się wkluczyć i pławić w lekturze polskojęzycznych gazet, słuchać będę radia, radując w rodzinie słuchaczy, oraz umówiłam się, że popilnuję domu znajomej, która ma telewizor. Obejrzę sobie tenże.

Wiem, że elity może wolałyby, aby taki element jak ja po cichu wyniósł się wraz z innymi niewdzięcznikami, np. tymi dorosłymi z niepełnosprawnościami albo rezydentami, albo organizacjami pożytku publicznego, do Berlina czy Paryża – tam, gdzie eksperyment multikulti doprowadził do upadku moralnego. Próbuje nas się skłócić, ile wlezie, dzieląc nas na kawałki drobniejsze niż kawałki czekolady, a my dalej gęgamy i twierdzimy, że w tabliczce czujemy się raźnie, a układanka nam pasuje.

Kobiety można podzielić na te dzieciate i te bezpłodne, czyli gorsze, niepatriotyczne. Dzieciate można podzielić na te, co urodziły wszystkie dzieci z tym samym samcem, i te, które nie umiały go upilnować i niby mają czwórkę dzieci, ale to nie rodzina, bo każdy bachor z innym mężem, czyli nie liczy się jako rodzina. Można też podzielić pracowników – jedni niech mają wolne w niedzielę, a inni niech nie mają. Dziennikarzy na tych publicznych i prywatnych. Bogatych można skłócić z zamożnymi, brodatych z ogolonymi, tych, co mają diesle, z tymi na rowerze. Niech ci z dieslami płacą za operacje nóg rowerzystów, ekspaci niech płacą za naukę dzieci w polskich szkołach, a niech osoby z długimi warkoczami płacą za perukę dla osób uczęszczających na chemioterapię, a palący niech płacą za nieszczepione dzieci w przedszkolach. Czytający książki niech płacą podatek na tych, co mają czytniki elektroniczne.

Każdego można każdemu obrzydzić. Samemu też można kreować się na obrzydliwego – prym wiodą w tym politycy i polityczki, próbujący w ten sposób wzbudzić w nas chęć ucieczki, wyjścia, odwrócenia głowy, zatkania uszu. Ile można słuchać bzdur o głosowaniach rodzinnych, patrzeć na jedzoną sałatkę w Sejmie czy oglądać, jak jedne rodziny smoleńskie skarżą się na inne rodziny mniej smoleńskie.

Wiem, że rządzący liczą na nasze zmęczenie tym maratonem bredni i cynicznych pomysłów. Liczą na naszą emigrację duchową, a najlepiej i fizyczną. Wykorzystają nasze wylogowanie i urządzą się jeszcze wygodniej, przyznając sobie kolejne nagrody. Fajnie byłoby, gdybyśmy wszyscy oderwali się od koryt, machnęli ręką i wylogowali się z polityki.

Taktyka paskowych z TVP jest grubymi nićmi szyta i zaprawdę ja dopiero moszczę się w tym kinie, szykując na długi spektakl. Majówka sprzyja głębszej analizie pasków TVP, wsłuchiwaniu się w pomysły na Polskę. Nigdzie się nie wybieram. Miasto opustoszeje, zaparkuję auto w poprzek i rozłożę się na moim wielkim kocu w parczku przed Sejmem, zajmując wspólną przestrzeń życiową, będę korzystać ze swoich praw obywatelskich co sił w piersiach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Ma pani rację pani Agato. Ja też się nigdzie nie ruszam z Warszawy. Mój syn jest niepełnosprawny i ruszamy się tylko na ławkę 200 m od domu. Nie mam samochodu itd. Poza tym jest świetnie. Pozdrowienia dla polityków którzy urządzają nan życie.PRZYNAJMNIEJ PRÓBUJĄ. Licząc na nasza głupotę.

  2. Wszystko byłoby zbyt proste, gdyby polegało tylko na logowaniu się… W tej chwili mamy problemy z kompatybilnością pojedynczych jednostek do najprzeróżniejszych form cząstkowych, o całym systemie nawet nie wspominając. Kiedy ten problem zostanie rozwiązany, to może i defragmentacja społeczeństwa będzie realniejsza i nabierze tempa, przez co sam system stanie się stabilniejszy i odporniejszy na wszelkiego rodzaju wirusy i trojany… 😛

  3. Też będę sobie leżał.
    Tak mi dopomóż Bóg.

  4. …jak zawsze wszystko i nic ,takie tam ble ,ble o czym wszyscy wiemy ,a pani P dstaje szal!!! oczekuje czegos na OCH !!!!

  5. podzielam Pani widzenia punkty, pozdrawiam