Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! Blog Agaty Passent - Kolejna witryna oparta na WordPressie

10.07.2017
poniedziałek

Beka z Polski

10 lipca 2017, poniedziałek,

Rozumiem dwudziestolatków głosujących na ruch Kukiza. Powodów mają pewnie kilka, np. to, że ich sytuacja życiowa jest trudna. Wielu z nich kończy uczelnie, które dadzą im niewiele warte dyplomy. Nawet topowe polskie uniwersytety od lat plasują się poniżej trzysetnego miejsca w rankingach światowych, a żyjemy teraz w czasach tzw. projektów międzynarodowych, outsourcingu, tanich lotów, więc nasze wykształcenie musi być na poziomie przynajmniej europejskim.

Niedawno rozmawiałam z pewną Polką, która w Kopenhadze pracuje dla koncernu amerykańskiego sprzedającego sprzęt medyczny i szykuje się do wielkiego zjazdu pracowników, który odbędzie się w Warszawie. Część wyborców Kukiza studiuje nie dlatego, że ma pasję naukową, ale raczej dlatego, że głupio przyznać ambitnej mamusi czy tatusiowi, że studia to taka przechowalnia. Na wykładach odsypiają nocne melanże albo pracę barmanki w Kuflach czy Kapslach, profesorów mają za nieciekawych nudziarzy. W perspektywie czeka mieszkanie z rodzicami, babciami lub wynajmowanie w trójkę mieszkania w wielkiej płycie blisko pętli tramwajowej.

Własne mieszkanie będą mieli, gdy babcia umrze, a ta jak na złość ma zamiar dożyć dziewięćdziesiątki, bo Polki są coraz dłużej zdrowe i ćwiczą. Ze stypendiów europejskich nie korzystają, bo nie każdy ma taką fantazję, by wypełnić formularz, walczyć o szansę, spakować plecak i jechać do Sztokholmu czy Madrytu, szczególnie jeśli od liceum słyszą o tym, że panuje tam szariat, a metro wypełniają „ciapaci” owinięci w pasy szahida, oraz że najmilej co niedziela posiedzieć z mamusią, która zapakuje słoik wegetariańskiej zupki na zaś do akademika. Coś w tym zresztą jest – prowincjonalizm jest nader relaksujący, a wielkie metropolie szkodzą na cerę.

Sądzę, że pokolenia „digitalne” są bardziej skore głosować na partie gotowe doprowadzić Polskę do chaosu, natężonej nienawiści i izolacji dyplomatycznej, bo digitalni kochają bekę. Beka z Polski jest tak samo zabawna jak rechot z posłanki Grodzkiej, dowcipy o pejsatych, tupolewanie ze Smoleńska, beka z niemieckiej limuzyny Szczepana Twardocha, „żyrandolowego” prezydenta czy beka z antyszczepionkowców. Hejtowanie, impulsywne wpisy, głupie żarty w internecie nic nie kosztują. Prokurator nie nadąży. Najwyżej szybko chamski antyfeministyczny tłit się usunie, a jak się nęka kolegę z klasy, publikując jego intymne fotki na insta, to też śmiechu będzie co niemiara, a nauczyciel pozostanie bezradny. Młodzi ludzie często bywali antysystemowi.

Polacy dorośli, wychowani w kulcie działalności antyokupacyjnej, też nienawidzą wszelkich nakazów. Teraz w ramach buntu nie będą płacić abonamentu, bo „drętwy” minister Sellin im każe. Akty anarchii czasem powstrzymywane były lękiem przed konsekwencjami. Lecz w sieci nie ma konsekwencji. A digitalni żyją głównie w sieci; chyba trudno im sobie wyobrazić życie po „katastrofie”, jaką byłaby kilkudniowa awaria wifi. Głosowaliśmy na partie populistyczne, bo kręci nas beka, bo ciągnie nas od pokoleń do „dance macabre” — lubimy lądować na drzwiach od stodoły, nie ubezpieczać mieszkań, palić pety po zawale, nie szczepić dzieci, olewać normy smogowe. Oj tam, oj tam, byle dobra beka była. A że wrócić mogą getta ławkowe i autobusy z miejscami dla białych na froncie? Buahahaha, lubię to.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. Z antyszczepionkowców nie ma beki. Antyszczepionkowcy to realne zagrożenie na poziomie bardziej abstrakcyjnym (podważanie autorytetu nauki i właśnie budowanie obrazu świata na podstawie youtube’a – to właśnie ta sama kategoria, co wyciąganie z obrazu świata szariatu w Sztoholmie) i na poziomie praktycznym (osłabianie odporności zbiorowej).

  2. PS. I to właśnie przywódczyni polskich antyszczepionkowców, Justyna Socha, startowała do sejmu z listy Kukiza, a nie dostawszy się, jest ekspertką tego klubu.

  3. To próbka dopiero. Będę się cieszył, jeśli córka przerośnie mamusię i tatusia. Życzę powodzenia!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wyzwała pani swoje pokolenie (a przynajmniej jego sporą część) i niestety muszę się z panią zgodzić.

  6. Kiedyś młodzi byli anty-systemowi i filtrowali informacje. Szukali, przyłączali się do różnych subkultur. Obecnie, gdy władza jest anty-systemowa stali się Państwowcami wierzącymi we wszystkie fałszywki, którymi są zasypywani. Dumny patriotyzm opart na koszulkach, tatuażach i naklejkach przeplatający radośnie symbole powstańcze z treściami antysemickimi i rasistowskimi wpisuje się perfekcyjnie w ten nurt, realizując politykę rządu.

  7. co to jest beka ?

  8. Piotr, dobrze piszesz. Agata też

  9. To jest rewolucja, tylko nikt nie dostrzega linii demarkacyjnej. Ludzie ciągną ją między „starymi” a „młodymi”, „postkomunistami” a „prawdziwymi Polakami”, czy „moherami” a „normalnymi”. Tych dychotomii są dziesiątki. Tymczasem najprawdziwsze wydaje się podzielenie społeczeństwa na „głęboko niezadowolonych do granic frustracji” i „zadowolonych, radzących sobie całkiem nieźle, dziękuję” – że tak niezgrabnie to ujmę. Czyli „rewolucjonistów” i „kontrrewolucjonistów”. I nie ma sensu dowodzić ideologom rewolucji czy kontrrewolucji irracjonalności ich postaw. Możemy tylko przeanalizować przyczyny rewolucji.

    A te są tak banalne, że wszyscy je znają. Zadowolenie to nie tylko, ale w ogromnej mierze kwestia pieniędzy. Od lat alarmowaliśmy – my prekariusze – że jest źle. No jest bardzo, bardzo nie tak. Zróbcie coś z tym, bo będzie rewolucja, bo się wku… i zrobimy dym. Bo mamy mniej do stracenia niż się wam – zadowolonym – wydaje. Pchacie nam teraz przed nosy europejskie paszporty, Erasmusy, czy nawet wolność słowa. Mówicie: „stracicie to!”. I to nie tak, że rewolucjoniści tego nie widzą. Część bolszewików pewnie też była dumna z rozmiarów Rosji, jej wyobrażonej roli w świecie, czy bogactwa pałaców. Ale to nie powstrzymało ich przed rewolucją, bo nie czerpali prywatnie żadnych korzyści z tych rzeczy. I dziś jest tak samo. Paszport przydaje się, żeby zamienić polski zmywak na irlandzki, a Erasmus daje Polakom stypendium, które wystarcza na akademik i przejazd w jedną stronę (byłem, policzyłem, wiem). Nie dzisiejszych rewolucjonistów/niezadowolonych.
    I tyle czasu wszyscy się pochylali nad ofiarami transformacji, sierotami pegieerów, a rozwarstwienie rosło i rosło. I dziś dalej – Piketty pisze, że rozwarstwienie rośnie, ludzie się wkurzą jeszcze bardziej. A kontrrewolucjoniści dalej swoje, że tymi ręcami i tymi palcyma się dorobili. Nikt nie pomógł, a kto nie bogaty ten trąba, pijak i nierób.
    Król, Żakowski – mówili, że będzie dym.
    Ale nie, bo co możemy zrobić?
    No co w świecie możemy zrobić? Nic nie możemy! A później przychodzi PiS i zdziwienie, że kupił ludzi za 500 zł. Kto Zadowolonym zabronił, kto (prócz ducha Balcerowicza, który unosi się nad wodami) uniemożliwił taką prostacką redystrybucję dóbr partiom pseudolewicowym jak SLD, czy rzekomo centrowym jak PO, ludowemu PSLowi?
    I dzisiaj Zadowoleni już nie są tacy zadowoleni i o to z grubsza chodziło w tej rewolucji. O to mniej więcej chodzi w każdej rewolucji. Potrząśnięcie strukturą społeczną, żeby niektóre role się powymieniały. I z każdym takim poirytowanym felietonem, rewolucjoniści są bardziej pewni, że dobrze wybrali. A im dłużej nie stają się zadowoleni (nie staną się z definicji), tym chętniej będą się pocieszać Schadenfreude.

    Nie, nie głosowałem na PiS. Na PO też nie. Ani na Kukiza. Jest partia, która zauważyła, że rozwarstwienie jest za duże. Tylko media jej dalej nie chcą za bardzo widzieć. No więc na nią razem głosowaliśmy – my, jeszcze-nie-rewolucjoniści, którzy jednak coraz bardziej chcą patrzeć jak ten świat płonie, bo nie jest nam pisany.

  10. Prawinie cos ty narobil, wychowales lobuza ktory nie zna slowa nepotyzm.

  11. Poważni ludzie nie chodzą na wybory. Bo niby kogo mieliby wybierać?

    A ci co lubią bekę, chodzą na wybory i głosują sobie na coś tam, coś tam, co im utkwi w ostatniej chwili z telewizorni.

  12. Panie Panek,

    Właśnie jest „beka” – i to jest przerażający aspekt stosunku znacznej części tego pokolenia do życia (w ogólności). Śmieszy ich, bawi, nie interesuje to, co realnie istotne dla ich – ich rodziców i przyszłych dzieci – winno być ważne. Trafnie pisze pani Passent.

  13. To dobrze, ze mlodzi zaczynaja byc rozsadni. Starsi raczej nie zmienia sie.

  14. Z iloma dwudziestolatkami Pani przed napisaniem tego tekstu rozmawiała? Odnoszę wrażenie, że z żadnym.

  15. Szanowna Pani Agato

    Milczenie jest zlotem. Pani powinna milczec. Ludzie potrzebuja humanizmu a nie drwin z losu czlowieka.

    Slawomirski

  16. Kto im kazałiść na badziewne studia? Byli już dorośli gdy je wybierali. Kto ich zmusza do melanżu? Czemu słuchają bredni o szariacie?
    Głupota niestety zazwyczaj kiepsko się kończy. Tylko nie ma co potem wznosić żali ku całemu światu.

  17. @pani Agata Passent
    Serdecznie witam nową blogerkę Polityki. Życzę powodzenia, odwagi i twardej skóry. Powodzenia, bo odrobina fartu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Odwagi, bo wiele jest ważnych i kontrowersyjnych tematów które warto poruszyć. A o tym, że twarda skóra jest tutaj niezbędna, przekona się pani w trybie doraźnym.
    Pierwszy temat ciekawy i ważny – żal, że tylko muśnięty. Może warto go trochę rozwinąć?
    Ponieważ musi być rytualna łyżka dziegciu, pozwolę sobie nieśmiało spytać: to ten bunt antyabonamentowy – to z powodu drętwości pana Sellina?
    Pzdr.

  18. Zgadzam sie z Panem, Panie Piotrze. Nie ma nic smiesznego w tym, co sie teraz dzieje w kraju… Odwrocilabym to, co pisze pani Agata – nie dziwie sie starszym ludziom, katolikom, ze glosowali na PiS bo mieli do tego pelne prawo. Uwazaja, ze partia wchodzaca wiadomo gdzie kosciolowi to dobra partia – nie popieram, ale rozumiem taki tok myslenia. Jednak nie rozumiem jak mozna bylo glosowac na Kukiza, ktory nie mial absolutnie zadnych planow, jak i nie ma zadnych pogladow (chyba, ze akurat gdzies uslyszy). I tak, na Kukiza glosowaly osoby w moim wieku glownie bo myslaly, ze jak cos jest „alternatywne” to jest lepsze, nie czytajac nawet programu partii. Wydaje mi sie, ze ludzie mojego pokolenia nie pamietaja co bylo „przed PO” (8 lat ich rzadow to moje wchodzenie w rozumne postrzeganie rzeczywistosci) wiec jak komus nie podobalo sie zycie jako takie, najlatwiej bylo obwinic PO (bo 90% moich rowiesnikow na ostatnich wyborach nie znalo nazwy kazdej innej partii z poprzedniego rozdania…). Ja nie obwiniam PO. W ogole nie obwiniam nikogo procz siebie, tak dla zasady. Moze dlatego jestem zadowolona ze swojego zycia (nie w Polsce oczywiscie). Pozdrawiam

  19. Co za tekst przepełniony nienawiścią i pogardą – za kogo autorka się uważa?

  20. Pni Agato, kompletnie nie rozumiem, opisuje pani ludzi, którym w życiu została już tylko beka, a robi to pani tak, jakby im to miała pani za złe.

  21. Większość młodych nie głosuje, a ci co głosują są w większości przeciw aktualnemu rządowi. W najbliższych wyborach głosy młodych się rozproszą i nie będą miały większego znaczenia.

  22. To wcale nie jest śmieszne, kiedy następne pokolenie pogrąża się w średniowieczu.

  23. Cieszę się Panią tu spotkać, pozdrawiam.Wierna czytelniczka.

  24. Aby naród był zdrowym potrzebna mu jest intelektualna podpora ze strony uznanych autorytetów naukowych i moralnych. Obecny reżym doprowadził do sytuacji, w której takich autorytetów nie ma. Mieszanie z błotem wszystkich, którzy się nie zgadzają z panującą mafią (bo PiS to nie partia to po prostu mafia, która rozdaje nie swoje pieniądze aby sobie zapewnić przychylność) skutecznie tę podporę zniszczył. „Autorytetami” zostali zwykli kretyni z uniwersytetu „YouTube”, cwaniacy, oportuniści i szaleńcy z manią prześladowczą. Młodsze pokolenie niestety nie rozumie co to znaczy obowiązek wobec Państwa i tak długo jak ich to nie dotyczy bezpośrednio mają to co się dzieje w nosie przyklaskując od czasu do czasu pozornie „patriotycznym” ideom w stylu „żołnierzy wyklętych”, „uchodźców”, „odrywania od koryta” „lewactwa”, „zamachu w Smoleńsku” czy właśnie rzekomej szkodliwości szczepionek. Młodzież nie rozumie czym dla Polaków jest Europa i jak bardzo walczyły o nią pokolenia. Żyjemy w XXI wieku i problemy Europy powinny być i naszymi problemami. Właśnie teraz tej Europie, która jest nadzieją naszej cywilizacji jest potrzebna nasza Solidarność! Cóż, bez jasno postawionych celów i zasad ze strony właśnie elit intelektualnych Polacy się pogubili i powoli ale wyraźnie staczają się na europejsko-azjatyckie peryferia gdzie króluje podłość, zawiść przekupstwo, ksenofobia i zwykla głupota. Z daleka widać to wyraźnie, że Polacy znaleźli się na równi pochyłej w nicość…..

  25. Największa beka to obserwować jak komuś mózg wyprano historiami typu osłabienie zbiorowej odporności etc.
    Jak swoje dziecko zaszczepisz to jakie jest ryzyko że się zarazi czymkolwiek?
    A po szczepionkach zdarzają się powikłania (zwłaszcza u dzieci z problemami alergicznymi) i dziś to już wiedzą wszyscy którzy zadali sobie trud zbadania tematu głębiej niż pozwala propaganda wiadomo jakiej branży..,
    A brednie nt tzw zacofania antyszczepionkowców to kolejna socjotechnika rodem z systemów totalitarnych.
    Uważam że osoby dorosłe powinny same decydować czy szczepić dziecko a przede wszystkim w jakim wieku (spprej części osób – mnie także – bowiem chodzi przede wszystkim o wiek szczepionego dziecka).

  26. Znowu to nieudane spoleczenstwo… nie chca glosowac na wybitne autorytety itp. itd.

  27. Nie bede glosowal na PiS, choc bodzce rozwojowe jakie partia ta daje Polsce (tej pisowskiej i tej antypisowskiej) sa nie do przecenienia.
    Nie bede glosowal i juz: zostane w komputerze by czytac pp.Passent. To jest dopiero zabawa:
    felietonowe ciuciubabki z wydlubanymi oczyma.

    marcin. lazarowicz

  28. Do tych wszystkich klęsk i nieszczęść dodałbym jeszcze wszechobecny nepotyzm. Taki młody głosuje na Kukiza bo widzi że stanowiska są zarezerwowane dla swoich i nic tu się nie zmienia. Średnio zdolny synek czy córeczka tatusia dostaje eksponowaną posadę, a naprawdę zdolni muszą szukać szczęścia w Londynie czy Madrycie. I często znajdują, tylko że ich talenty nie będą służyć Polsce.

  29. „Własne mieszkanie będą mieli gdy babcia umrze…”
    A tatuś z mamusią na bruk…ach te „digitale” 🙂

  30. Sąsiad młody miły człowiek głosował na Kukiza i chwile dyskutowaliśmy. Z tego co się od niego dowiedziałem wynika że przyczyny wsparcia są zupełnie inne niż napisała autorka tego postu. To raczej zawód na politykach postsolidarnosciowych . Kukiz jawi im się jako osoba próbująca zmienić to status quo. Mają spore braki edukacyjne, jeśli chodzi o funkcjonowanie polityki. Nie przeszkadza im brak spójnego programu kandydata. Są nastawieni indywidualistycznie i nieufni wobec państwa.
    Spora część młodych ludzi jest już zmęczona spektaklem politycznym, którego jest świadkiem od 25 lat. Czują wstręt do wyuczonych na pamięć przemów polityków, którzy w skrojonych garniturach przekazują opinii publicznej przeczytane wcześniej wiadomości z biura partii.
    Kukiz przedstawia siebie jako wroga systemu, spisku polityków czy układu i to kupili. Jest to wyraz pewnego buntu.

  31. Co to za stek bzdur …. pomieszanie z poplataniem. Polacy glosowali na partie ktora obiecala im w koncu wziecie udzialu w tyum wielkim sukcesie gospodarczym o ktorym od 27 lat slyszy sie w mediach a ktorego poza gronem bylych SBkow, ich dzieci i cwaniakow malo kto w Polsce doswiadczyl. Wiecej, Polacy glosowac beda coraz liczniej na partie republikanskie bo maja dosc socjalizmu, nie chca panstwa multikulti, nie chca byc jak zachodnia europa (bo niby czemu maja byc ? nie mamy wlasnych tradycji ? wlasnego sposobu myslenia i postepowania ? Jestesmy rownie doswiadczona cywilizacja jak zachod i tylko splot geopolityczny sprawil ze po XVII wieku stawalismy sie coraz biedniejsi – mam tutaj na mysli wielkie odkrycia geograficzne). Polska nie bedzie jak zachod, nie bedzie podzielac ideologi zachodniej Europy i nie bedzie szla droga liberalizmu spolecznego

  32. Jestem pewna, że większość internetowej społeczności to ludzie rozważni i na pewno nie kierują się niewłaściwymi przykładami! Młodość ma swoje prawa, ale współczesna młodzież to ludzie bardziej świadomi niż ta przedwojenna, mniej wykształcona i pozbawiona szans na lepsze życie.

  33. Pan chyba nor zrozumiał przesłania tego artykułu. Trafny i smutny ale te zaniedbania to także wina wcześniejszego pokolenia

  34. Ale żeś teorię wymyśliła, co ty bierzesz?

  35. No więc nie. Mam kolegę z pracy, niemłodego, żonatego, bardzo ortodoksyjnego katolika i już nieraz słyszałem z jego ust pochwały Ruchu Kukiza i samego lidera tej formacji w stylu „podoba mi się” (choć głosował akurat na PiS). Więc dość różnie z tym bywa.

  36. Co to było? Czy przypadkiem nie- „hejt, impulsywny wpis, głupi żart”? Kto pani dał prawo do oceniania ludzi na podstawie tego na kogo głosują? Skad pochodzą, albo jaki mieli start w życiu? Czy to nie jest przypadkiem szufladkowanie? Nie mamy merytorycznych argumentów to szufladkujmy i obrażajmy wyborców danego ugrupowania. Totalna propaganda, kłamliwy wpis, manipulacja i goebelsowskie rozumienie świata.
    .. Smutne

  37. Uważam że gdyby rozmowa z osobami które boją się szczepić swoje dzieci odbywała się z szacunkiem do nich to efekty mogłyby być bardzo pozytywne. Obecnie pozwalamy na hejt który powoduje okopywanie się na wrogich pozycjach

  38. Transformacja okazała się wydmuszką słuzb specjalnych. Młodzi ludzie zagubieni i zdezorientowani politycznie, religijnie, zepchnięci na margines życia przez kombatantów transformacji, wybierają emigrację.
    „Beka” jest formą katharsis dla tego straconego pokolenia „Patriotów” – czyli żywych antyrakiet przygotowanych do odpalenia w czasie planowanych awantur.
    Politycy i media kłamią – co powszechnie głoszą politycy walczący o zwycięstwo wyborcze w tym wyścigu po władzę. Co pozostaje młodym ludziom w tym ogłupionym , globalnym świecie?

  39. Dziękuję, że powiedziala Pani co trapi dwudziestolatkow. Lat mam 25 i zaden z wymienionych argumentow mnie nie dotyczy. Moze zanim zacznie sie oczerniac jakas grupę warto najpierw z nia porozmawiac? Ale tak juz jest w Polsce : dzieci (a w tym przypadku i mlodzi dorosli) glosu nie mają.

  40. No ale co z ta panią z Kopenhagi? Coś sie ucięło czy ja nie umiem czytać ze zrozumieniem? 😉

  41. Niech się Pani nie zniechęca. Zalewski (ten od GMO) może tylko pomarzyć o jednym wpisie na blogu (przez miesiąc) i jakoś istnieje. Pozdrawiam.

  42. I tak to leci – ci bardziej wykształceni, bardziej obyci i oczytani, ci lepsi jadą równo z zaściankiem, z ciemnotą, z tymi, co to nigdzie nie byli, niczego nie widzieli, niczego nie rozumieją – jadą z takimi jak ja, i mam nieodparte wrażenie czytając coś takiego jak to tutaj, że największą karą jest własnie to dla nich, że żyjemy i (wbrew ich logice) że mamy jednak coś do powiedzenia.

  43. „Sądzę, że pokolenia przebierańców 1989 roku są bardziej skore głosować na partie gotowe doprowadzić Polskę do globalnego podporządkowania banksterom, natężonej miłości do Sorosa, bo przebierańcy 1989 roku kochają bekę.”
    Beka jest dobra na wszystko.

  44. Pani Agato
    To był zły pomysł, by zaistnieć na własnym blogu w sąsiedztwie wpisów pani taty. Zbiera się pod nimi już od kilku lat specyficzne towarzystwo, na ogół starszawe i propisowskie, które choćby na złość Passentowi ostentacyjnie zlekceważy juniorównę.
    Trafia pani w nieodpowiedni target.
    A z tą beką, to trochę pani upraszcza. Różne beki różnych ludzi kręcą.

  45. @ Szanowna Pani Agato

    Pani Ojca felietony czytam chyba od 60 lat jak tylko powstała Polityka .

    Pozostał jako jedyny rodzynek w Polityce ,reszta odbiega poziomem a przed Pania trudne zadanie aby dorownac Ojcu.

    Czytałem je w PRL stosując tzw czytanie miedzy wierszami i z przyzwyczajenia dalej to czynię.Ni wiem czy to jest własciwe teraz gdyż ostatni felieton Ojca spowodował ,że przypomniałem sobie obowiazek wsparcia Radia Marya kwota $ 50.

    Poruszyła Pani wiele wątkow w ocenie specyficznej grupy ludzi.Sadze ,że wystarczy wpisać tylko inny wiek ,inne środowisko i podobnie mozna opisać krytycznie i wyśmiać srodowisko w ktorym się Pani porusza nie wyłaczajac elit sadziowskich ktore walcza z Kaczyzmem..

    CZY TAK NAPRAWDE BANIALUKI JAKIE OPOWIADA KUKIZ CZY KULESZA O SADOWNICTWIE W POROWNANIU Z PROF.RZEPLINSKIM TAK WIELE SIE RóZNIA.

    Ja za Oceanu obsorwuje to wszystko jakbym obserwował dysfunkcyjna rodzine przez dziurkę od klucza w drzwiach..

    Polska istnieje jako państwo w sensie prawnym na ZEWNĄTRZ ,WEWNĄTRZ zaś jeszcze nie wytworzyla się wspolnota celów łaczacych obywateli.Wszyscy biegaja jak mroweczki aby zdobyć troche grosza.Zmiany powoduja utrate prestiżu w drabince społecznej która została utrwalona ale czy zawsze zgodnie z wkładem dla wspolnoty.

    Beka nie bedzie respektowac Autorytetów z Uniwersytetów z 500 miejsca na liscie swiatowej.Beka wkrótce być może nie bedzie odsypiać na wykładach tracic czas na dojazdy jeśli dobre uczelnie amerykanskie zawitają mu do domu.Aby to sie dokonalo musi do domu w Polsce zawędrowac internet superszybki 100 MGB/sec aby Beka zobaczyła inny swiat .To da skok cywilizacyjny co zapowiada MM Praktycznie nie spotkałem internetu w Polsce jaki mam w USA Wtedy Beka może wykupi studia przez internet i w domu na ekranie 50 inczy bedzie miala najlepszych profesorow.Tak studia tutaj skończyl moj najmłodszy syn.Wtedy Beka profesorska w Polsce bedzie musiała konkurować z uniwersytetem światowym .Kto wie czy nie wejdzie na strone Uniwersytetu w Pekinie ( zdaje sie ,ze wydział ekonomi prowadzi Harvard ) w GOOGLE kliknie wersja językowa Polska i bedzie uczyła sie u najlepszych.Mój syn przez Skype mial konsultacje w domu z wykladowcami..

    Przeciez starsza Beka nawet z wyższym wyksztalceniem niczym sie nie rozni od młodszej Beki.Mlodsza lepiej operuje urządzeniami mobilnymi.

    Jednak zaklęty cykl tworzenia Beki bedzie trudno przerwać.Zarówno starsi jak młodsi nigdy nie byli poddani procesowi wychowawczemu pracy zespołowej i podporządkowania sie osobnikom od nich zdolniejszych,lepszych organizatorów Nie zdobyli podstawowej uniejetnosci i nauki treningu wartosciowania jednostek w społecznosci .

    Dla lepszego zrozumienia Pani i czytelnika przedstawie przykład..Moj wnuk w Dallas zacząl chodzic do piatej klasy.Ojciec znalazł mu szkołe z internetu jako super nowoczesną.Uczniowe nie przynosza nic do szkoły poza ubraniemW szkole nie ma tablic ,długopisow notatek tylko technika komputerowa .Nie ma przedmiotów nauczania .Nauczyciel podzielił uczniów na zespoły cztero – piecioosobowe oczywiscie stosujac mieszanie płci Kazdy zespol otrzymal zadanie w cyklu trzymiesiecznym do zrobienia Alex i zespól zadanie zaprojektowania stacji kosmicznej przechwytujacej pociski balistyczne na zasadzie elektronicznego Lego.W trakcie projektowania poznawali rozne przedmioty z Science and Arts.
    Nauczyciel nie okreslił kto kieruje grupa jak podzielic prace.Nie wyznaczył Aleksa z gory wiedzac ,ze jego Matka jest lekarzem

    Po trzech tygodniach w grupach zaczeły sie pojawiac uczniowie o większej wiedzy czy zdolnoaciach organizacyjnych jak pozostali którzy naturalnie stali się liderami.Dla wykonania zadania grupa musiala zgodnie pracować i wykonywać polecenia Lidera zespołu.Tak wiec dzieci przechodza od maleńkości w szkole proces nauki szacunku dla osobników madrzejszych ,sprawnych organizacyjnie .Potem to przenoszą w dorosle zycie w pracy czy nawet ocenach wyborczych politykow.Proces wychowawczy w szkole powoduje ,ze osobnik w USA wie że sukces i porażka wylacznie zalezy od niego.Nie ma piekielka polskiego gdzie sukces nie zawsze zależy od zdolnosci czy pracy i swoje niedomagania moze łatwo zwalic na uklady.gdyz przykladów ma nadto.

    Alex charakterologicznie nie nadawał sie do takiego systemu nauki a jego Ojciec poniósl kare za wybór.Nie wiedział jakie zadania przydzielil zespol Aleksowi gdyż jak wspomniałem wszystko było w szkole .Prosiłem aby nie zmienial szkoły i jeszcze jeden rok próbował złamac nastawienie Alexaale nie posłuchal.

    Tak wiec na drugi rok zostal zapisany dp prywatnej szkoły katolickiej o nazwie Jan Karski School .Tutaj może pilnowac i sprawdzać syna i innymi metodami bedzie uczony pracy zespołowej .Brak tej umiejetnosci w USA to kalectwo nabyte.

    Na zakończenie podam ,że mam trzech synow .Najstarszy przyjechal do USA po polskiej maturze.Mlodsi przeszli cala edukacje w USA.,sa braćmi ale jak poważnie sie rożnią.

    Z wioski Palatine, Illinois – Jerzy Zakrzewski

  46. „co to jest beka ?”

    @ Jacobsky: beka to moze byc „nearer my god, it’s full of stars“ … ciezacym jak garb wiejskim, prowicnjonalnym, bidemajerowskim, przepojonym wonia kapusty i zwietrzalego piwa warszawskim centralizmem , w polityce, i w polityce.

  47. Pani sie myli,niestety Polska jest inna od Warszawy. Te tanie linie i otwarte granice sa dostepne wylacznie nielicznym dzieciakom z bogatych domow. Z perspektywy Lodzi,gdzie studiowalem, student nie ma szans na prace w Kauflandzie,bo musialby sie bic o nia z setka innych, na Erasmusa nie pojedzie,bo go nie stac,a kazde wakacje spedza na zagranicznych zmywakach. A Lodz trudno wszak nazwac prowincja. Ci ludzie jezdza po swiecie, widza,jak zyja ich rowiesnicy,i narasta w nich zlosc i gorycz na beznadzieje ,jaka zafundowalo im 27 lat transformacji. No i odreagowali ja glosujac na PiS.

  48. Pani Agato – przeskok od insta do getta ławkowego jest od czapy. Częściej w wielkich ośrodkach miejskich widzę getta towarzyskie, ostracyzm wobec osób nie prezentujących „światłych i postępowych” poglądów ( bycie za: afirmacją gejowstwa, multi-kulti, tzw. „europejskości”, wyśmiewaniem uczuć religijnych, etc.). To między innymi stąd biorą się wyborcy Kukiza czy PiS.

  49. Co to jest ta „beka” i skąd wzięła się nazwa?

  50. A może problem polega na tym, że Pani właśnie zna moje pokolenie wyłącznie z internetu? Może to Pani mimo swojego zawodu, który sam przez się powinien wymuszać zainteresowanie zjawiskami, które dzieją się wokół Pani, nie wyszła do nas i nie porozmawiała z nami twarzą w twarz? Ilu dwudziestolatków Pani zna? Rozmawiała Pani z nimi o polityce?