Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Jakoś to nie będzie! - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! - Kolejna witryna oparta na WordPressie Jakoś to nie będzie! - Kolejna witryna oparta na WordPressie
Prasa

17.09.2019
wtorek

Póki my piszemy

17 września 2019, wtorek,

Jeszcze Polska nie zginęła, póki (koszmarny rusycyzm) my piszemy. Dziennikarze i dziennikarki uważające się za „wolne media”, czyli wszyscy chyba, wreszcie oficjalnie mogą czuć się wykluczeni i wyklęci i szykować na ekscytujące represje. Nic tak nie cieszy jak nieszczęście innych – partia wodza dobrze o tym wie. Bez żadnego trybu będzie więc weryfikacja dziennikarzy – zapowiedział naczelnik.

Dziennikarze to gorszy sort, gorszy nawet niż uchodźcy, rezydenci, geje. W szale regulowania partia reguluje wszystko: od rodzaju i liczebności żon przypadających na jednego mężczyznę, liczbę zespołów filmowych, wysokość płac, rodzaj wiary. Masz rozregulowaną miesiączkę? Partia wyreguluje ci cykl.

Weryfikowanie dziennikarzy w czasach, gdy tysiące blogerów, tłiterowców czy jutuberek wykonuje robotę dziennikarską, będzie zadaniem cięższym niż tkanie irańskiego kilimu, ale stachanowcy nie takie plany sześcioletnie wykonywali, budując ojczyznę.

Bardziej niż weryfikacja podnieca mnie postępująca inflacja, której rzekomo nie ma. Sentyment ci u nas do peerelu wielki, bo i chleb wtedy smaczniejszy był i chłopy w wojsku się życia uczyły, a inflacja z lat 80. dała nam złote jaja. Jedno jajko kosztowało 2 tys. z. Z wisielczym rozweseleniem wspominają sędziwi rodacy, jak to sklepy podawały dwie ceny dla jednego produktu: „Olej słonecznikowy: 17 500 zł oraz 1,75 zł”. Zanim zdążyłeś wrócić z kiosku, towar, który kupiłeś, był już droższy. Wszystko skończyło się planem Balcerowicza. Widziałam niedawno prof. Balcerowicza pomykającego żwawo rowerem po centrum Warszawy. Szczupły, energiczny, włosy bujne bez pożyczek w obcej walucie – słowem: widać, że Balcerowicz czeka na ławie rezerwowych i rozgrzewa się, żeby wrócić.

Zamiast narzekać na inflację, jako matka Polka już działam, by przygotować na nią moją rodzinę, bo rodzina jest najważniejsza. Mąż, ponieważ publikuje w „Wyborczej”, jest już praktycznie jedną nogą uciśniony. Nie wstając z kolan, zabiegam u namiestnika o przeniesienie go z więzienia w Sztumie na Białołękę, bo teraz metro leci już na Targówek, a stamtąd blisko na widzenia. Może trafi mu się cela z Falentą i wreszcie Falenta nagra jakąś istotną rozmowę z pisarzem à la „Mój wiek XXI”. Kupiłam drukarkę, wstawiłam do garażu, bo paliwo będzie za drogie, a rezerw ropy takich jak w Teksasie nie mam – auto zezłomowane. Syn w garażu już drukuje banknoty o nominale 20 tys. zł. Przypominam, że dawniej był na nich wizerunek Marie Curie-Skłodowskiej, ale my sobie babcię Osiecką przysposobiliśmy i ładnie to wygląda, nikt się nie kapnie.

Przy płacy minimalnej cztery tysie wszystkich będzie stać na wszystko (teoretycznie). Skończy się upokarzające kupowanie „na zeszyt”, z którego korzystaliśmy w sklepiku. Teraz zamiana miejsc. W czasach 500 plus i inflacji warto mieć sklepik i stanąć za ladą, a w niedzielę to już manna z nieba potrójnie nam obrodzi. Jest tak dobrze, że pijemy coraz więcej, sklepiki małpkami stoją. Ale wiadomo: od frontu żabka, od zaplecza zgaga. Za dnia małpka za małpką, a w nocy leczenie, więc na zapleczu sklepu warto zorganizować czyszczenie organizmu, dyskretny detoks, lekarzy rezydentów się w spożywczo-monopolowym zatrudni.

Znajomy mówi, że w Polsce działa już 5 tys. Żabek! Żaby rechoczą za dnia i w nocy, więc żal nie skorzystać na tej inflacji? Tylko jak te bajki o „państwie dobrobytu” mają się do realu? 1600 zł – taką pensję otrzymuje moja przyjaciółka, która jest wychowawczynią w jednym z najlepszych liceów warszawskich.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. W ocenie PO październikowe wybory – najważniejsze od 1989r.!
    Wydaje się, że PiS przychyla się do tej oceny?
    Pozostałe ugrupowania jak się wydaje nie uważają tych wyborów za najważniejsze od 1989r.

    Pierwsze nie oznacza, że wcześniejsze wybory były mało ważne, po prostu w percepcji części polityków wybory są coraz ważniejsze i ważniejsze z upływem lat.

  2. Być może ambicją aktywnych polityków jest uczestnictwo w najważniejszych wyborach w historii Kraju, ważniejszych niż te w których uczestniczyli ich poprzednicy

  3. Nikt nie pisze, to jeszcze dodam że obawy Autorki o inflację wydają się uzasadnione. W wielkim kryzysie 2008r. kilka tęgich umysłów zachodniego świata przewidywało właśnie hiperinflację, która zmiecie naszą cywilizację, prawie. A jednak wszystkie proinflacyjne starania państw, banków centralnych (włączając EBC który niedawno sprowadził stopę procentową do zabawnych minus 0,5 procent, minus) spalają na panewce. Śmiertelny cień deflacji wciąż rzutuje na nasz świat, od Japonii przez Europę po USA, a dramatyczna walka polityków o inflację 2% uważaną za optymalną, nie przynosi skutku. EBC – prezes Draghi – dwa tygodnie temu powiedział, że EBC liczy na pomoc państw unijnych w jego zbożnym dziel, na ich poluzowanie fiskalne…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Strach ma wielkie oczy (myślę o weryfikacji).
    Zwróciło moją uwagę zdanie: „1600 zł – taką pensję otrzymuje moja przyjaciółka”.
    Ale nie napisano, czy otrzymuje taką płacę od 4 lat czy na przykład od 14-tu? Tak, kwota 1.633 zł to obecnie płaca minimalna. Przed rokiem 2017 była to kwota jeszcze niższa. Pisałem już dawno, że płaca ok. 400 euro miesięcznie to nie jest wielkie osiągnięcie 3 dekad wolności.

    Ps. Liberałowie nie widzą w tym nic niewłaściwego. Niech przyjaciółka zmieni pracę, lepiej się wyszkoli. Wszak potrzeba wciąż lekarzy, informatyków, spawaczy, budowlańców. W czym problem? 🙂

  6. 17:12 AOlsztynski

    Jest pewien chaos, który nie może umknąć uważności Suwerena, w retoryce PO…
    To wynika z braku inteligentnej konstruktywnej myśli programowej – dlaczego my właściwie idziemy do tej władzy. Oprócz tego że jesteśmy najlepsi, oczywiście… Lepsi.

  7. Wg mojej percepcji PO jest m/w 20% za PiSem w ocenie Suwerena, syntetycznej i wynikającej ze zbiorowej mądrości Polaków których tak cenią liderzy PO, a więc żadne zużycie rządzeniem, Lewica niestety 10% za PO (dla ludzi znających matematykę – cały czas mowa o punktach procentowych). Prawicowa reszta ma poparcie, łącznie, na poziomie Lewicy.

  8. Nie ma na podwyżkę dla „przyjaciółki”? Ale jest za to 4000 dla wszystkich.

    Czymże jak nie weryfikacją dziennikarzy jest utrzymywanie przez państwo całej tej obrzydliwej pisowskiej telewizji (publicznej nie przejdzie mi przez gardło). Jawną bezczelnością jest chwalenie się nakoksowanego pieniędzmi z budżetu Kurskiego, ze jego propagandaTV ma lepszą oglądalność niż TVN. Nie dość jednak, że mamy do czynienia z legalnym dopingiem to jeszcze co lepszych zawodników chcą wycofać z wyścigu. Wiem, „ciemny lud to kupi”, bo jest głupi (końcówka moja). Prawa niezastrzeżone.

  9. 1600zł to nie pensja tylko honorarium. Znam blisko kogoś kto dostaje 70zł, ale żeby z tego powodu system obalać…Krótko mówiąc nie podano liczby godzin. A płaca minimalna dzięki wiadomo komu jest już dużo wyższa niż 1600zł – o czym wiemy:)

  10. 5zł, tyle emerytury dostaje…

    No i co z tego?

  11. „5zł, tyle emerytury dostaje…” – takie teksty widzi się w mediach od lat. Ten poziom refleksji.

  12. Chaos i napędzanie populizmu w retoryce PO, niestety

  13. @ autorka,
    Pani zbyt łaskawa dla wariatów.

  14. W Polsce bardzo nie podobali się liberałowie. Odsądzano ich od czci i wiary. W głoszonej jeszcze nie tak dawno narracji byli źródłem wszelkiego zła, zepsucia i rozpasania. No to mamy to, na co sobie zasłużyliśmy: konserwę połączoną z komunizmem – czyli wszystko pod polityczną kontrolą i naczelnika, który zgodnie z endeckimi kanonami decyduje, co jest normą, a co dewiacją. Piszę to ze smutkiem, ale może nie dorośliśmy do czegoś innego?